Textmarket – wrażenia po 2 miesiącach użytkowania

Ostatnio przydarzyła mi się dość długa przerwa od pisania. Było to związane przeprowadzką, a jeszcze wcześniej poszukiwaniem mieszkania. Teraz, gdy wszystko jest już zakończone, mam nadzieję, że będę miała więcej czasu na pisanie.

Odkąd tylko Textmarket pojawił się na rynku, postanowiłam go przetestować. Na początku trochę sceptycznie podchodziłam do kupowania tam artykułów, gdyż w dużej mierze opiera się ten serwis o sprzedaż i kupno tekstów po 1000 znaków. Dodatkowo, widać w niektórych tekstach, że są dokańczane na siłę – na przykład treść wyczerpuje się po kilku zdaniach, ale przecież do tego tysiąca trzeba dobrnąć, żeby w ogóle móc go wrzucić do serwisu.

A ja nie takich tekstów szukam. Minimum, na które zwracam uwagę to 2000 znaków, choć ostatnio potrzebuję wiele dłuższych artykułów (3000-5000 znaków). Mimo iż tematyka nie jest jakoś oryginalna, to tekstów takich brakuje. Dla przykładu, wpisując w szukajkę „wczasy” i zaznaczając tematykę „turystyka”, po podaniu jako kryterium min. 2000 znaków, zwraca jedynie kilka wyników. Niestety, często jest tak, że to wcale nie o takie artykuły mi chodzi.

Właściwie to nie ma się co dziwić. Serwis nadal nie ruszył z promocją. Najpierw czekano na koniec wakacji, by uderzyć do większego grona odbiorców. Teraz już nie wiem, na co czekają.

Uczestniczę też w tym serwisie od drugiej strony – sprzedawcy – miałam wiele tekstów na zbyciu. Niestety, dość słabo się sprzedają. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że i tak jest więcej sprzedawców artykułów niż nabywców.

Jeśli chodzi o jakość kupionych tekstów, to nie są to teksty złe. Niestety nie są to też teksty na tyle dobre, bym mogła je publikować bez korekty i ewentualnych zmian na swoich stronach. Jest to jednak dobry start. Doskonale przydają się do rozszerzenia. Kupuję na przykład artykuły po 2000 znaków, a następnie modyfikuję je i dopisuję tyle, by wyczerpać temat lub po prostu je przedłużyć. Nic nie poradzę na to, że nie mogę się przekonać do tekstów po 1000 znaków. Zwłaszcza, że nie mam typowych precli.

W serwisie jest jeszcze wiele niedociągnięć, ale na szczęście support dość szybko reaguje na propozycje zmian i zgłaszanie błędów, więc nie mam go zamiaru skreślać, w żadnym razie.

Myślę, że Textmarket mimo wszystko można polecić. Ciekawa jestem, jak się rozkręci.


A po godzinach zapraszam na bloga: http://zdrowie-fit.pl albo http://modessa.pl

Magda

Tworzę, piszę, podnoszę :)

You may also like...

  • Liczyłem na trochę dłuższy artykuł ale i tak dowiedziałem się co nieco. Myślę, że to projekt warty uwagi i na dniach również zabiorę się za poważniejszy teścik.

    • Magdalena Bród

      Jeśli czegoś brakuje, to pytaj – odpowiem 🙂

  • Podejrzewasz „więcej sprzedających niż kupujących”, może dlatego że serwis nadal w fazie beta. Ja jako potencjalna osoba kupująca czekam, aż serwis ruszy. W tej chwili dostęp jest na zaproszenie. Ekhm, prosić się, by wydać pieniądze nie teges, poczekam aż otworzą wrota serwisu dla szerokiej klienteli. Wówczas będę kupował, być może więcej osób zwleka z podobnej pobudki i jest to odpowiedzią na podejrzenie „więcej sprzedających niż kupujących”.

    • Magdalena Bród

      I zapewne tak właśnie jest 🙂

    • Serwis już jest ogólnodostępny, dziś widziałem banner reklamowy na zlecenia.przez.net, wrzuciłem testowo kilka tekstów, zobaczymy co z tego wyjdzie 😉

  • Jak to jest?

    „4 komentarzy”

    – a ja widzę tylko dwa, sam piszę trzeci? :o)

    • Magdalena Bród

      są też odpowiedzi na komentarze i te również się liczą.

  • Angi

    A możesz mi powiedzieć jak to jest z rachunkami? Powiedzmy, że zarobi się jakieś pieniądze, przychodzi dzień kiedy chcę je wypłacić np: (koniec miesiąca) i firma wymaga przesłania rachunku. Jaki to ma być rachunek, czy ja z przesłanych do firmy rachunków gdzieś się rozliczam? i w ogóle wszystko co dotyczy mojej strony jako autora w kwestii rozliczania, by nie popaść w jakieś urzędowe nieprzyjemne sprawy za zarobionych np: kilka złotych. Z góry dzięki za odp.

    • Magdalena Bród

      Wystawia się rachunek, o wzór należy poprosić textmarket (znajomy z forum wrzucił – http://dl.dropbox.com/u/1020818/rachunek22.xls) i oczywiście trzeba się z tego dochodu rozliczyć w urzędzie skarbowym. Do jakiejś kwoty jest się zwolnionym od podatku dochodowego.

  • Angi

    Dzięki za odpowiedź. Czyli rozumiem, że jeśli nie prowadzę żadnej działalności gospodarczej mogę posługiwać się w tym przypadku takimi rachunkami jako potwierdzenie transakcji, oraz wzbogacenie się o dana kwotę w danym roku…?

    Mam jeszcze jedno pytanie, mianowicie czy po tym jak przystąpiłaś do Textmarket (wrzuciłaś swoje teksty) przysłano Ci umowę o dzieło, lub zlecenie? Bo ciekawi mnie w jakim momencie istnienia w firmie dochodzi do jakiejś umowy. Co prawda dokonałam rejestracji, ale zastanawiam się nad wrzuceniem tekstów. Zastanawiam się nad tym, ponieważ zadaję sobie pytanie… wrzucić i ewentualnie je tam zamrozić, czy posłużyć się nimi gdzieś, gdzie pójdą od ręki.

    • Magdalena Bród

      Tak, możesz. Pamiętaj jednak, aby się rozliczyć z tych pieniędzy 🙂

      O ile mi wiadomo, nie dochodzi do żadnej umowy, gdyż to jest chyba po prostu umowa kupna-sprzedaży, chociaż nie do końca się orientuję. Ja tam jedynie kilka tekstów wrzuciłam, raczej kupuję, no i prowadzę działalność, wiec działam w textmarkecie inaczej.

  • małgorzata

    Czy szuka Pani copywriterki ? chętnie napisałabym teksty na strony internetowe lub pod zaplecze. Posiadam 5 – letnie doświadczenie w tej materii.
    pozdrawiam

    • Magdalena Bród

      Witaj, obecnie mam stałych dostawców treści, ale dziękuję 😉 No i tak, jak napisała Justyna – gdy szukam copywritera do poważnych tekstów, nie dopuszczam takich błędów, jakie pojawiły się w Twoim komentarzu.

  • @Małgorzato, copywriterki?! Twoje doświadczenie w stawianiu spacji i robieniu z dywizów pauzy przeraża mnie tak bardzo, że na taką propozycję byłabym w stanie odpowiedzieć tylko tak:
    http://images.icanhascheezburger.com/completestore/2008/5/20/srsly128557653596242125.jpg

    Polecam też wpisy:
    http://filolozka.brood.pl/myslnik-a-dywiz/
    http://filolozka.brood.pl/co-z-tym-polskim/

  • małgorzata

    Bardzo dziękuję za zwrócenie mi uwagi. Zgadza się, popełniłam niewybaczalny błąd. Poprawię się 🙂

    • Magdalena Bród

      Małgorzato, czy wystawiasz faktury?
      Być może będę jednak miała dla Ciebie zlecenie.

    • małgorzata

      Niestety, nie prowadzę działalności gospodarczej.
      W przypadku większych zleceń, rozliczam się na zasadzie umowy o dzieło, wtedy wystawiam rachunek do umowy. Jeśli chodzi o pojedyncze lub niewielkie zlecenia, to szczegóły możemy omówić poprzez mail.

      pozdrawiam

  • ewa

    Hej,

    Moim zdaniem oni okradają autorów- textmarket okrada. Chce wypłacić kasę, nie mam działalności, a oni mi pomniejszają wypłatę o 23% i piszą że odprowadzą za mnie VAT. O podatkach wiem sporo, ale pierwszy raz słyszę o tym żeby kupujący pobierał z kasy sprzedającego „zaliczkę” na VAT !!!

    A o co chodzi? popatrzcie na to tak, Textmarket sprzedaje teksty i musi zapłacić od tego 23 % VAT. Czyli wystawia fakturę na 123 zł , klient im to płaci, a 23 zł muszą z tego zapłacić do US. Gdybym miała działalność wystawiłaby im fakturę na powiedzmy 98,40 brutto, czyli 80 zł netto.18, 40 mogą sobie odliczyć czyli do US z VAT zapłacą tylko 4,6 (23-18,4).

    A co jak nie jestem Vatovcem (i tu mam na myśli osoby bez działalności, oraz osoby z działalnością które wybrały zwolnienie z VAT), nie mają sobie czego odliczyć. I dlatego zabierają 23 %,.Trzymają tą kasę i płacą z tego VAT.

    Inaczej płacą VAT z waszych pieniędzy!!!!

    A że to my wystawiamy im rachunki już w zaniżonych wartościach to oni myślą że są czyści.

    Textmarket – szkoda czasu!!

    • Kamil

      Załóż działalność i płać zus + zdrowotne, po dwóch miesiącach kup kasę fiskalną. Potem dolicz sobie co miesięcznie 19% podatku dochodowego. Pozdrawiam. Drobny przedsiębiorca. Bo w koszta nie wiem co tu wrzucisz poza MS Office i tą kasą, od której po odliczeniu 700 zł ulgii niewiele Ci tych kosztów zostanie.

      • Kamil, a co do tego wszystkiego ma kasa fiskalna? Textmarket obsługuje firmy, nie wystawia im paragonu, a fakturę.

  • Joanna Łysikowska

    Nie polecam. Od prawie MIESIĄCA jest problem z płatnością. Copywriter nie dostaje zwrotu zaliczki jeśli nie napisze na czas. Natomiast Textmarket nie raczy nawet odpowiedzieć na wiadomość. Dzwonienie obie darujcie. Na początku było fajnie, dzisiaj NIE POLECAM.

  • Sonia Paczkowska

    Znam i polecam.Nie wiem kto rozsiewa mało fajne informacje o firmie.Ja osobiście nie mam z nimi problemów . Z firmą LeadBullet współpracuję od roku i jestem bardzo zadowolona.

  • szymanski.75

    A ja polecam . Nigdy nie miałem problemów z płatnościami odkąd współpracuje z LeadBullet. Zawsze po wystawieniu rachunki pieniążki były u mnie. Cieszę się, że nie doświadczyłem takich sytuacji jak inni piszą o tej firmie.

  • sylwia kowalik

    Płatności są na bieżąco i ciesze sie, że mnie nie spotkały te problemy z kasa co Was. Polecam Textmarket 🙂

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nie wydawaj pieniędzy na zbędne e-booki o AdSense

Recenzja e-booka „Poradnik AdSense” Piotra Cichosza – tak powinien brzmieć tytuł tego wpisu. Bo właśnie tę pozycję kupiłam wczoraj, na szczęście...

Zamknij