Drogi, potencjalny Kliencie…

… jeśli wysyłasz do mnie zapytanie z prośbą o ofertę pozycjonowania, a strona jest zafiltrowana po uszy, to nie ukrywaj proszę tego faktu 🙂 To naprawdę prędzej czy później wyjdzie, a tylko opóźni dogadanie się.

Drogi Kliencie, zobacz: jeśli podsyłasz mi frazy, załóżmy 5, i adres strony, to ja sobie sprawdzam pozycje, a potem, jak nie widzę Twojej strony, wrzucam adres do MajesticSEO czy Ahrefsa i widzę, że pierwsza fraza to aż 50% wszystkich anchor-tekstów, a pozostałe 4 stanowią kolejne 25%, i już podejrzewam, że coś się dzieje. Gdy do tego dochodzi kilkadziesiąt tysięcy backlinków niekoniecznie wzorowej jakości, zaczynam być tego dość pewna. A jeśli do tego słyszę, że chcesz zmienić „starą” firmę pozycjonerską, to jest to już 100%.

Drogi Kliencie, wyprowadzenie strony z filtra to oddzielna usługa. Jeśli filtr jest ręczny, to niemówienie takich rzeczy może tylko pogorszyć sytuację – budowanie kolejnych linków nic nie da, do momentu, gdy ten drań nie popuści.

Zastanawiam się, kiedy o tym wspomnisz? A może wcale? Może myślisz sobie „Ha ha, nie będę nic mówił, niech się męczy, nie będę jej płacił do momentu wyjścia z filtra, zyskam na tym najlepiej, taki jestem zły, haha”. No jest to jakieś rozwiązanie. Ale ja dość szybko poproszę Cię o dostęp do Google Webmaster Tools i Google Analytics. I wtedy już wszystko będzie jasne.

Wspólnie zdziałamy znacznie więcej 🙂

Magda

Tworzę, piszę, podnoszę :)

You may also like...

  • Miłosz

    Boski wpis! Nie dalej jak przed wczoraj dostałem właśnie takie zapytanie 22 tys. linków 3 frazy 99%, a do tego tekstu całe dwa zdania i reszta grafika. Ten wpis powinno się chyba na stałe umieszczać w zakładce oferta i jeszcze dla pewności dodać w kontakcie 🙂

  • Mirek

    A po co dostęp do Analyticsa?

    • No nie wiem jak Ty, ale ja zawsze proszę klientów o dostęp do analyticsa. Chcę wiedzieć, ile ruchu dają moje działania.

  • Wojciech Tyluś

    Powinno się dołączać ten tekst do pierwszych kwitów dla klienta 😉

  • Rozwiązanie jest proste. Rozliczać się na abonament i odpadnie problem „nie będę jej płacił do momentu wyjścia z filtra”.

    • Ależ ja się rozliczam abonamentowo ze wszystkimi klientami prócz jednego 🙂
      Bardziej chodziło mi o sytuacje, gdy klient nie stosuje się do umowy, a tacy też się zdarzają.

  • Święta racja, natomiast jest jeszcze coś, skoro Klient tak podchodzi, na początku pytasz się czy to czy tamto, jak nie jest szczery w tej kwestii to może być tak na całej linii współpracy. Ja mówię wprost. Oszukał mnie Pan, oszukali mnie Państwo, nie widzę możliwości dalszej współpracy. Bo jaką masz gwarancję, że dalej nie będzie robił czegokolwiek za Twoim plecami, a jak dojdą rozliczenia to dopiero się zacznie. Za każdym razem opisuję to w komentarzach i jeszcze raz powtórzę. Ja mówię Klientowi, To Pan, Pani, Państwo mają problem i przyszliście do mnie po pomoc. Ja pomocy nie potrzebuje. Jeżeli chcecie być cwani, w porządku, ale na innym podwórku. Poza tym jak tu wspomniano. Tylko rozliczanie abonamentowe.

  • Pyszny wpis, ostatnio sami spadochroniarze wysyłają zapytania i nie zawsze sprawa jest jasna od samego początku. Na ogół wyjaśnia się w okolicach cennika z ryczałtem o różnej wysokości… cóż, takie czasy;)

  • A najlepsze jeszcze jest jak klient podpisze z nami umowę, wszystko jest ok, a nagle się okazuje, że równolegle korzysta z pomocy kolegi, który też „zna się na pozycjonowaniu”…

    • Zdarza się. Ale ja np. staram się tym bronić w umowie i piszę, że podpisując umowę klient oświadcza, że nie korzysta z usług innych firm SEO.

      • Tak, człowiek uczy się na błędach. Teraz już to wiemy i pamiętamy o tym podczas przygotowywania umowy.

        • To też w 100% nas nie uchroni, ale zawsze zmniejsza prawdopodobieństwo.

  • Gawlin

    Nie brać takiego Klienta, albo wycenić oddzielnie usługę wyczyszczenie profilu linków.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak ogarnąć klientów i działania dla nich? [Narzędzia]

Zapewne każdy z Was ma swój sposób na to, w jaki sposób ogarnąć dziesiątki (a pewnie część z Was nawet...

Zamknij